Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 2 lutego 2015

Woda to podstawa.

Ile się słyszy o piciu co najmniej dwóch litrów wody dziennie, a ile tak naprawdę wcielamy w życie? No właśnie. Poruszyłam niby prostą, na pozór wręcz nie ważną kwestię. A jednak!
Bez względu na wszystko inne, podstawą każdej dobrej diety odchudzającej (i nie tylko) jest zawsze woda. Z doświadczenia jednak wiem, że wcale nie jest tak łatwo dopilnować, aby do naszego organizmu została dostarczona odpowiednia ilość płynów.
Najczęstszą przyczyną jest po prostu zapominanie o tym. Dziwne. Przecież bez tego ani rusz.

Oto kilka rad, które powinny ułatwić Wam współpracę z bezkaloryczną cieczą:
> Nigdy nie zapominaj o wodzie.
> Pij szklankę wody przed każdym posiłkiem. Dzięki temu mniej zjesz.
> Nawet jeśli nie odczuwasz pragnienia, pij wodę.
> Najlepsza jest lekko schłodzona, niegazowana woda mineralna. Aby ją ogrzać, organizm będzie zmuszony użyć energii.
> Unikaj "kranówy".
> Pij CONAJMNIEJ dwa litry wody dziennie.

Tak... Woda to skarb. W dodatku pozbawiony kalorii, co czyni go jeszcze cenniejszym.
Czasami jednak faktycznie mamy jej dość. Nic dziwnego, skoro jest pozbawiona smaku, zapachu, a nawet barwy.
Pokażę Wam zatem jak szybko, łatwo i przyjemnie można uporać się z tym problemem.
Nic prostszego! Wystarczy przygotować swoje ulubione owoce (najlepiej cytrusowe, ale bardzo dobrze smakują również truskawki, owoce kiwi, maliny, a nawet- co ciekawe- zielone ogórki), dokładnie je umyć i pokroić, a na koniec dodać do pełnej szklanki zimnej, orzeźwiającej wody. Możecie również dodać kilka listków świeżej mięty i w letniej wersji 3-4 kostki lodu. Pychota!
Koniecznie spróbujcie i napiszcie czy smakowało!

Buziaki i do następnego razu! ♥

niedziela, 1 lutego 2015

SS #7

Bilans:
> dwie kanapki [ 300kcal ]
> herbata [ 20kcal ]
> rosół [ 150kcal ]
> potrawka z mięsa mielonego [ 100 kcal ]
> łyżka ziemniaków [ 30kcal ]
> łyżka buraków [ 30kcal ]
> kompot [ 30kcal ]
__________________________________________
suma: [ 660kcal ]

Wymiary i waga:
> talia: 75cm
> udo: 51cm
> łydka: 35cm
> waga: 59kg

Także podsumowując:
> talia: -4cm
> udo: -3cm
> łydka: -1cm
> waga: -2kg

Ktoś mi teraz powie, że "nie warto"? No, słucham! Nic tak nie motywuje do dalszego działania, niż widoczne, a przede wszystkim odczuwalne efekty ciężkiej pracy i poświęcenia. Polecam każdemu!

sobota, 31 stycznia 2015

SS #6

Bilans:
> sałata z pomidorem, ogórkiem i rzodkiewką [ 150kcal ]
> szpinak [ 50kcal ]
> potrawka z brokuł gotowanych na parze [ 200kcal ]
> sok pomaranczowy [ 50kcal ]
__________________________________________
suma: [ 450kcal ]

Wymiary i waga:
> talia: 76cm
> udo: 51cm
> łydka: 35cm
> waga: 59kg

piątek, 30 stycznia 2015

SS #5

Bilans:
> naleśnik [ 150kcal ]
> szpinak [ 50kcal ]
> jogurt [ 200kcal ]
__________________________________________
suma: [ 400kcal ]

Wymiary i waga:
> talia: 76cm
> udo: 51cm
> łydka: 35cm
> waga: 59kg

czwartek, 29 stycznia 2015

SS #4

Bilans:
> pączek [ 320kcal ]
> baton [ 150kcal ]
> ser [ 80kcal ]
> banan [ 70kcal ]
> mandarynka [ 30kcal ]
> sok [ 30kcal ]
__________________________________________
suma: [ 680kcal ]

*bilans okropny, ale wyrzutów nie mam, bo spaliłam dziś wieczorem dwa razy tyle kalorii ♥

Wymiary i waga:
> talia: 76cm
> udo: 51cm
> łydka: 35cm
> waga: 59kg

środa, 28 stycznia 2015

SS #3

Bilans:
> sałatka z pomidora i czerwonej cebuli [ 55kcal ]
> sałatka z jabłka i marchwi [ 135kcal ]
> filet z piersi kurczaka [ 150kcal ]
> jogurt [ 100kcal ]
__________________________________________
suma: [ 440kcal ]

Wymiary i waga:
> talia: 78cm
> udo: 52cm
> łydka: 35cm
> waga: 60kg

wtorek, 27 stycznia 2015

SS #2

Bilans:
> pół kabanosa [ 50kcal ]
> bułka pszenna [ 350kcal ]
> sałatka brokułowa [ 150kcal ]
> filet z piersi kurczaka [ 100kcal ]
__________________________________________
suma: [ 650kcal ]

Wymiary i waga:
> talia: 79cm
> udo: 52cm
> łydka: 36cm
> waga: 61kg

poniedziałek, 26 stycznia 2015

SS #1

Bilans:
> 100g szpinaku mrożonego, duszonego na wodzie z dodatkiem pieprzu i soli [ 20kcal ]
> jajecznica z dwóch jajek na wodzie, z dodatkiem pieprzu i soli [ 200kcal ]
> cztery łyżeczki dżemu wiśniowego [ 100 kcal ]
> kromka chleba [ 20kcal ]
> trzy łyżki sałatki brokułowej [ 50kcal ]
> dwa kabanosy [ 200kcal ]
__________________________________________
suma: [ 590kcal ]

Wymiary i waga:
> talia: 79cm
> udo: 54cm
> łydka: 36cm
> waga: 61kg

niedziela, 25 stycznia 2015

PROJEKT: SS

Spieprzyłam. Nie udało mi się wymigać od obiadu, a na ćwiczenia nie mam dzisiaj kompletnie czasu. Czuję się taka pełna. Gruba. Czuję się gruba. Po co ja to jadłam?! Talerz rosołu, kotlet smarzony w morzu tłuszczu, łyżka ziemniaków i tyle samo buraków. Wieczorem kolacja u dziadków, ale tam na pewno nic nie zjem! Muszę być silna. Muszę ...

Tak ogólnie to chciałam jeszcze wspomnieć o tytułowym projekcie. "SS", czyli "skinny seven". "Chuda siódemka" będzie polegała na sprawdzaniu mojej wytrzymałości i silnej woli przez okrągły tydzień. Będę jadła jak najmniej i codziennie na blogu pojawi się bilans wraz z kolejnymi wymiarami. Po upływie siedmiu dni będę mogła wyraźnie zobaczyć zmiany, które we mnie zaszły. Mam nadzieję, że w ogóle coś się zmieni ...

sobota, 24 stycznia 2015

Dam radę?

Nie wiem co się dzieje. Do tej pory szło OK, jeśli chodzi o utrzymanie diety, ale waga stoi w miejscu. Chyba muszę nieco zaostrzyć jadłospis. Ważę 60 kilo przy wzroście 165 centymetrów! To straszne! Czuję się jak gruba świnia. Muszę to zmienić! Jutro mam w planie głodówkę, ale nie wiem jak to będzie. Wiadomo- niedziela, czyli rodzinny, dwudaniowy obiad. Dam radę?

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Kiwi?

Dzisiejsza propozycja bardziej podchodzi pod śniadanie, jednak ja jestem zwolenniczką lekkich posiłków przeznaczonych na cały dzień, a nie tylko na poranny start. Pokazuję Wam zatem mój dzisiejszy obiad.
Dla zainteresowanych: jogurt naturalny, płatki owsiane, żurawina i oczywiście soczyste kiwi.
Do tego własnoręcznie zrobiony sok z marchwi i jabłka.
Nic do dać, nic ująć- to lubię najbardziej.

niedziela, 18 stycznia 2015

Wchodzisz w to?

Nie dam rady, nie umiem, nie potrafię ... Słucham?!
Jakie "nie dam rady"?
Co to znaczy "nie umiem"?
Ty nie potrafisz?
Tak, do Ciebie mówię! Całymi dniami zwiedzasz Internet, garbiąc się i przegryzając chipsy.
Od czasu do czasu sięgniesz po kolorowe pisemko i w przerwie w oglądaniu TV, patrząc na wyrzeźbione, szczupłe, wręcz idealne ciała modelek stwierdzisz: "Kurde, ja też mogłabym taka być." Dokładnie! Ty też mogłabyś taka być! Mogłabyś i nadal możesz! Wymówki typu "nie mam czasu", "już próbowałam" czy "to nie dla mnie" nie wchodzą w grę!
To nic trudnego, wystarczą chęci i silna wola na powstrzymanie lenistwa. Masz dokładnie wszystko, czego potrzeba. Wybór należy do Ciebie.
Ja startuję od jutra, wchodzisz w to?